Tenis a… sprawa polska (jak zwykle)

Oglądałam dwa dni temu mecz pomiędzy Jerzym Janowiczem a Łukaszem Kubotem o półfinał Wimbledonu. Ale nie chcę się skupiać na doniosłości historycznej tego wydarzenia, chociaż jej nie umniejszam. Mecz komentowali wspólnie na antenie Polsatu – Bohdan Tomaszewski i Krzysztof Wanio. Po raz pierwszy od (niemal) zawsze, a na pewno od bardzo dawna byłam świadkiem tego, że komentarz dotyczący Polski czy Polaków może być tak niepolski w jak najlepszym tego słowa znaczeniu.

Pan Bohdan oprócz oczywistej wiedzy o tenisie skupiał się tylko na tym co ważne i co się dzieje na korcie. Nie komentował w sposób tak ostatnio charakterystyczny dla innych sprawozdawców urody tenisistek, czy chociażby nagminnego nazywania „męskim” różnorodnych zagrań grających kobiet, niezależnie od dyscypliny.

Tym co jednak ujęło mnie najbardziej, był fakt, że kiedy mówił o innych zawodniczkach i zawodnikach, nawet jeśli uznawał ich grę za słabszą, podkreślał, że życzy im jak najlepiej. Zdanie to padło to kilka razy w ciągu trwającego ponad 2 godziny meczu. I nie odniosłam najmniejszego wrażenia że było sztuczne, albo że pan Tomaszewski chciał sobie w ten sposób zaskarbić sympatię tych, którzy go słuchali. I jakoś tak przeskoczyłam myślą do polskiej rzeczywistości i polskiej polityki. Do małych chłopców w garniturach dorosłych mężczyzn, którzy burzą innym babki z piasku i krzyczą, który z nich lepiej rządzi w piaskownicy, w której w wyniku złego zarządzania brakuje piasku. Co tam piasek, zawsze można rzucić grabkami.

Gdybyśmy tak wszyscy włączając mnie poszli za przykładem pana Bogdana i z większą serdecznością patrzyli na błędy innych, zamiast szukać tylko okazji do skoczenia sobie do gardeł. Myślę że nie tylko nam, ale i chłopcom z piaskownicy żyło by się lepiej. A co do samej piaskownicy to może pojawiłby się w niej piasek i wspólne budowle.

Niestety z błogiego stanu idealizmu wyrwały mnie komentarze, dotyczące wieku Bohdana Tomaszewskiego (w przyszłym miesiącu skończy 91 lat). Powiedziałabym, że już bardziej typowe dla większości Polaków. Daruję sobie cytowanie tych chamskich, a czasem i wulgarnych wpisów. Mogło by być lepiej, a pewnie będzie jak zawsze. Szkoda…

Reklamy